Czy ubrania, które nosisz dają Ci komfort, a Ty czujesz, że oddają Twój charakter? Dwa słowa o wolności wyboru.

13569765_255963058109274_920287157_o

27 cze Czy ubrania, które nosisz dają Ci komfort, a Ty czujesz, że oddają Twój charakter? Dwa słowa o wolności wyboru.

Co sprawia, że czujesz się wolny? Twoja praca i finansowa niezależność? Twoja rodzina i przyjaciele? Twoje czarne cabrio z otwartym dachem i wiatr we włosach? Ulubiona piosenka? Temat na niejedną książkę…

A gdzie w tym wszystkim jest moda i Twój i wizerunek, ciuchy, zakupy i szafa? Czy Twoje ubrania sprawiają, że czujesz się bardziej wolna, wolny, czy może odwrotnie? Każde poranne otwarcie drzwi do szafy kończy się frustracją, siedzenie w pracy w niewygodnych ciuchach ogranicza Twój komfort, a wizyty w galerii wiążą się z koszmarem – nie kupujesz tego, na czym Ci naprawdę zależało, a po kilku długich godzinach wracasz do domu z torbą ciuchów średniej jakości, oceniając swoją satysfakcję na 3+?

To nie post o tym, że powinnaś zadzwonić po osobistą stylistkę – choć oczywiście tak być powinno, bo to oszczędność nie tylko Twoich nerwów, pieniędzy i czasu, ale i Twoje zadowolenie na 6+. Tym razem jednak rzecz rozchodzi się o to, na ile to co masz na sobie sprawia, że czujesz się lepiej lub gorzej z samą sobą. Na ile moda, gazety, środowisko, w którym przebywasz i z którym pracujesz, wywiera na Ciebie wpływ, ograniczając Twoją wolność wyboru tego, co wygląda dobrze, co lubisz, jaki jest Twój styl?

Czy zdajesz sobie sprawę, że bez względu na to co ubierzesz to Ty nosisz ten ciuch i to Ty dyktujesz opinię, czy wygląda on dobrze, czy źle? Wystarczy, że jesteś świadomy swoich mankamentów i swoich zalet, że wiesz co Ci pasuje – do charakteru, do sylwetki, do nastroju dnia – i w każdym innym tego słowa znaczeniu. Po tylu latach pracy wciąż myślę, że świadomość znaczenia zdania “moda przemija” jest zbyt mała… to chwila, moment, nie warto tracić na nią czasu, jeśli Cię w pełni nie zachwyca! Odpuścić. To styl pozostaje, Twój, to w czym czujesz się świetnie, sprawia, że wyglądasz świetnie. I kropka.

A moja wolność – męska koszula, w domu, w pracy, na wakacjach – kocham! Bose stopy, szlachetne tkaniny, wygoda. Nigdy nie fiksowałam się na trendy, zwłaszcza że jeśli pożąda ich zbyt wielu, to mnie od razu nudzą. Wolność, to muzyka, słońce, książki, godziny spędzone z przyjaciółmi, i nareszcie, choć powoli do tego dochodzę – mój czas wolny. Poza pracą nie wracam do galerii, a na własne zakupy i wymianę garderoby mam stricte rozpisane dni w roku i ich się trzymam.

A Wy? Jak to jest u Was? Wystarczy, jeśli choć przez chwilę szczerze o tym pomyślicie…
xoxo

Asia

13569856_255969071442006_442539177_o

 

13483254_255970318108548_740964354225911067_o

Zdjęcia: Piotr Werner Photography
Jesolo, Italy.

No Comments

Post A Comment