Moje soboty, czyli najlepsze makijaże ślubne w Krakowie i wielkie przygotowania! <3

joanna jawor pędzle

01 lip Moje soboty, czyli najlepsze makijaże ślubne w Krakowie i wielkie przygotowania! <3

Moi drodzy,

wielu z Was zna mnie wyłącznie jako osobistą stylistkę, ale część z Was kojarzy mnie z pracy makijażystki. Faktycznie dość mocno oddzielam te dwie profesję, nie reklamuję swoich usług osobistej stylistki, kiedy robię Wam makijaże i nie dyskutuję z Wami na temat moich umiejętności z zakresu makijażu, kiedy zajmujemy się szafą. Chyba, że o to pytacie. Choć uważam, że nie można być dobrym w wielu dziedzinach naraz, to w moim przypadku obie wychodzą mi całkiem nieźle. Ale kiedy maluję – to maluję, to mój cel i na nim się skupiam. A kiedy przeglądam szafy, to cała oddana jestem Waszym sylwetkom, potrzebom i w to się angażuję.

Jak więc jest z tym makijażem?

Od wielu lat mam zajęte wszystkie soboty, a już szczególnie te w okresie marzec-październik. O terminy pytana jestem nawet na dwa lata do przodu, ale zapisy na aktualny sezon startują zawsze po Nowym Roku. Najbardziej chodliwe daty wypełniają się z reguły w kilka dni. Wszystkie godziny od 7-16 zarezerwowane są dla Panien Młodych. Później pozostaje kilka godzin do wieczora, które spędzam z reguły w szkole, w Artystycznej Alternatywie, gdzie dodatkowo jestem wykładowcą.

Kiedy Wy czekacie na weekend, dla mnie sobota to najbardziej intensywny dzień pracy w całym tygodniu. Ale wierzcie mi – uwielbiam to. Przygotowuję się do niego z najwyższą starannością. Myję i dezynfekuję bardzo starannie wszystkie pędzle, układam kufer, sprawdzam czystość każdego produktu. A kiedy w sobotę wstaję rano, czasami przed słońcem – bo zdarzają się jeszcze poślubne sesje plenerowe, do których makijaż wykonuję już około 5.00 lub 6.00 rano – to nie mogę się doczekać jaki będzie dzień.

Zawsze dojeżdżam do Klientów do domu. Za każdym razem trafiam na zupełnie inną historię – przygotowania, ludzie wokół, atmosfera, nerwy, spokój, szczęście, stres… Każdej soboty obsługuję około 5-8 osób, czasami nawet 3-4 Panny Młode. I uwielbiam te wszystkie historie i przeżycia! Kiedy Panny Młode opowiadają najpiękniejsze miłosne historie i kiedy milczymy, kiedy pracuję w totalnej ciszy bo Młoda Pani wie, że to ostatnia chwila na relaks w tym dniu. Nigdy nie wiem jak będzie. Ale sobota to dzień pełen pięknej, emocjonującej pracy! Tak więc moje pędzelki się już suszą, a ja nie mogę doczekać się jutra… Jedno, czego jestem pewna, to że wykonam świetną pracę :)

Miłego weekendu Kochani!

Asia Jawor

 

 

 

 

No Comments

Post A Comment